Sześciu będzie zadowolonych
Cztery turnieje ćwierćfinałowe indywidualnych mistrzostw Polski na żużlu odbędą się w środę w Gdańsku, Krośnie, Łodzi i Ostrowie. W każdym z nich pierwszych sześciu zawodników będzie zadowolonych z awansu do półfinału, a dwóch następnych w klasyfikacji uzyska miano rezerwowych. Gdańskie zawody rozpoczną się na stadionie przy ul. Długie Ogrody o godzinie 19.
Turniej w Gdańsku zapowiada się bardzo interesująco. W stawce 16 zawodników jest ośmiu z zespołów ekstraligi z czyniącym stałe postępy młodym żużlowcem Unibax Toruń Karolem Ząbikiem. Miejscowi kibice liczą oczywiście najbardziej na trójkę zawodników Lotosu, którzy walczyć będą o awans do półfinału.
- Jak potraktuję środowy start? - zastanawia się głośno Tomasz Chrzanowski. - Tak jak na to zasługuje walka o medale mistrzostw Polski. Mój problem polega na tym, że jestem w trakcie kuracji antybiotykowej, bo mam zapalenie gardła. Chcę jednak awansować do półfinału, chociaż... najmniejszym - z uwagi na stan zdrowia - nakładem sił - zakończył lider Lotosu.
Artur Pietrzyk i Grzegorz Knapp w IMP najwyżej awansowali do fazy półfinałowej. Czy w tym sezonie może być lepiej?
- W środę chcę sprawdzić motocykle, które przygotowuję na niedzielny ligowy mecz w Ostrowie. Nie oznacza to wcale, że odpuszczę walkę o półfinał. Po prostu zobaczymy jak ułoży się walka na torze w trakcie turnieju - mówi Pietrzyk.
- Chcę powalczyć o jak najlepszy wynik, a awans do półfinału byłby dla mnie sukcesem. Nie ma co ukrywać, że w tym sezonie prezentuję się poniżej własnych ambicji i oczekiwań. Mówiąc szczerze, to jest tragedia. Czy dobry występ byłby rekomendacją do ligowego składu Lotosu. Ja na pewno będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony, a skład ustalają trener i menedżer - powiedział Knapp.
Poza wspomnianą już trójką zawodników Lotosu, którzy wystąpią w Gdańsku, w pozostałych trzech turniejach ćwierćfinałowych nie pojedzie żaden inny reprezentant gdańskiego klubu. Czwarty nasz zawodnik Krzysztof Jabłoński wykorzystał przywilej jakim było zajęcie piątego miejsca w ubiegłorocznym finale IMP i teraz do walki włączy się dopiero od półfinału.
Prezes Lotosu Maciej Polny ze spokojem i dystansem będzie patrzył na występy swoich żużlowców w mistrzostwach Polski.
- To jest turniej indywidualny, a ranga mistrzostw Polski powinna mobilizować zawodników. Oni jeżdżą w takich zawodach dla siebie i pracują na swoje nazwisko. Nie ukrywam jednak, że zdobycie medalu w finale mistrzostw, to byłby splendor także i dla klubu, a dla takiego zawodnika znalazłaby się także nagroda finansowa - obiecał prezes Polny.
Z prezentowanej obok listy startowej nie wszyscy zawodnicy jednak wystartują. O swojej absencji gdańskich organizatorów powiadomili już Mariusz Franków, Kamil Brzozowski i Rafał Kowalski. Zastąpić ich ma między innymi Tomasz Bajerski.
9990 |11632 |17835 |1381 |663 |6862 |10030 |10244 |13982 |10049 |