Poznański tydzień
Przez wiele lat mówiło się o barierach ograniczających rozwój miasta. Hamulcem był brak autostrady, połączeń lotniczych, sieci podziemnego uzbrojenia. Brak kanalizacji skazywał zachodnią część miasta na stagnację, a jezioro Kierskie, do którego płynęły ścieki z dziurawych szamb, na powolną śmierć. Teraz jesteśmy bliżej cywilizacji. Ulice w zachodniej części miasta są rozkopane, bo trwa budowa kolektorów. Kilka dni temu podpisana została umowa o budowie jeszcze ważniejszego i większego kolektora. W połowie zapłaci za niego Unia Europejska. Jej dotacja na kilka inwestycji kanalizacyjnych wynosi prawie 60 mln euro. Gdyby miasto zdane było na własne siły, też by się kiedyś kolektorów doczekało, ale znacznie później, a inwestycję finansowaliby poznaniacy, płacąc jeszcze drożej niż obecnie za wodę. Na rozwój cywilizacyjny miasta integracja europejska ma zbawienny wpływ. Zbyt długo byliśmy zaściankiem, by się nie cieszyć z nowej sytuacji. Otwieramy się zresztą także na wschód. W Europie jesteśmy nie tylko dzięki sobie, ale i dzięki wsparciu zachodnich sąsiadów. Teraz mamy okazję spłacić długi. I spłacamy przypinając pomarańczowe wstążki. Dla przyszłości Europy ważne jest to, co dzieje się nie tylko w Kijowie, ale i w Poznaniu.
2733 |2765 |2418 |8741 |17463 |18582 |19860 |8873 |3952 |4985 |