Jest ?le, a może być gorzej
Ze stratą 2 milionów 800 tysięcy złotych zamknął się rok budżetowy 2000 w zakopiańskim szpitalu SP ZOZ na Kamieńcu. Po pierwszym kwartale roku 2001 straty wynoszą już 663 tysiące złotych. - Zastanawiałem się nawet nad likwidacją oddziału ratunkowego, zbyt wiele ludzi jednak by umarło - mówi dyrektor SP ZOZ w Zakopanem Grzegorz Markowski.Zdaniem dyrektora Markowskiego koszty funkcjonowania szpitala przewyższające przychód w roku 2000 spowoddowane były m.in. konieczno?cią wypłacenia szeregu należno?ci, których nie sfinansowała Kasa Chorych.- Musieli?my m.in. wypłacić trzynaste pensje, zrealizować podwyżki dla pielęgniarek, które wyniosły 689 tysięcy złotych, zgodnie z ustawą podwyższyć stawki dyżurów lekarskich, wypłacić odprawy zwalnianym pracownikom, oraz sfinansować działalno?ć oddziału intensywnej terapii - mówi Grzegorz Markowski. Nie lepiej sytuacja przedstawia się po pierwszym kwartale 2001 roku. Obecnie straty wynoszą 663 tysiące złotych.- Jeżeli nic się nie zmieni w systemie służby zdrowia, kolejny rok zamnkniemy stratą kolejnego miliona - mówi dyrektor. Kasy chorych wprowadziły także szereg wymogów dotyczących kwalifikacji pracowników.- Według nowych przepisów sanitariusze powinni mieć minimum ?rednie wykształcenie. Tymczasem mamy znakomitych specjalistów od lat pracujących u nas w tym zawodzie, jednak większo?ć z nich ma wykształcenie podstawowe. Sanitariuszy ze ?rednim wykształceniem nie ma zbyt wielu - mówi dyrektor Markowski. Żaden ze szpitalnych oddziałów nie jest samowystarczalny pod względem finansowym. Najgorzej jest na OIOM-ie.Sytuację szpitala dodatkowo pogarsza rozporządzenie dotyczące redukcji łóżek.- Jeżeli szpital dostosowałby się do rozporządzenia na oddziale intensywnej terapii, musieliby?my z o?miu łóżek zostawić dwa. Na jedno łóżko przypadałoby wówczas 2,35 procent pacjenta ? mówi Grzegorz Markowski. Z zestawienia dyrektora wynika, że straty przynoszą nie tylko poszczególne oddziały, ale także...tomograf komputerowy.- W ubiegłym roku Kasa Chorych zakontraktowała badania wliczając w to koszty kontrastu. W tym roku otrzymali?my po 152 złote za jedno badanie. Co z tego, jeżeli tyle kosztuje sam kontrast - mówi dyrektor Markowski. Podczas sesji Rady POwiatu Tatrzańskiego dyrektor mówił także o zadłużeniu szpitala, wynikającego m.in. naliczenia wyższych podatków od nieruchomo?ci.- Dług ten wynosi obecnie 700 tysięcy złotych. Mamy jednak nadzieję, że gmina skorzysta ze swoich uprawnień, i podobnie jak niektóre miasta, umorzy go - mówił dyrektor. - Nasze zadłużenie w stosunku do zadłużenia innych wojewódzkich szpitali można okre?lić jako ?rednie. Mam nadzieję, że nie osiągniemy dna i nie będziemy musieli ogłosić upadło?ci.
11932 |3370 |14783 |11898 |12131 |6053 |2305 |2700 |7418 |10157 |