Wejherowo. Stracił przytomność podczas kąpieli
W powiecie wejherowskim odnotowano już pierwsze przypadki zatrucia tlenkiem węgla. Ostatni miał miejsce w ubiegły weekend w bloku wielorodzinnym przy ul. św. Jacka w Wejherowie. 11-letni chłopiec stracił przytomność podczas kąpieli. Prawdopodobnie zawinił tu piecyk gazowy, tzw. junkers, z którego wydobywał się tlenek węgla. Przerażeni rodzice wezwali pogotowie i straż pożarną. Kiedy ratownicy przybyli na miejsce, chłopiec na zmianę tracił i odzyskiwał przytomność. Lekarz zadecydował o przewiezieniu chorego do gdyńskiego Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej, gdzie poddano go specjalnej terapii w komorach hiperbarycznych. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Strażacy, którzy byli na miejscu, zmierzyli zawartość tlenku węgla w powietrzu, okazało się, że kilkakrotnie przekroczyła ona dopuszczalne normy, a było to już po przewietrzeniu mieszkania - mówi asp. Zenon Frankowski, rzecznik komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wejherowie. - Również w innym mieszkaniu tego bloku stężenie tlenku węgla było niebezpiecznie wysokie dla mieszkańców. Wszystkich ewakuowano, a mieszkania przewietrzono.
9427 |15782 |4 |1427 |5619 |14774 |14365 |6184 |3881 |7955 |