Podejrzany o płatną protekcję
W Starogardzie Gd., w ręce policji wpadł skorumpowany 26-latek. Mężczyzna zbierał zamówienia od osób, które chciały uniknąć służby wojskowej lub starały się o rentę, po czym kontaktował ich z miejscowymi lekarkami. Sebastian P. za pośrednictwo brał pieniądze - w sumie około 5 tys. zł. Zatrzymali go policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją pomorskiej komendy.
Lekarki wystawiały fałszywe zaświadczenia lekarskie. One z kolei wpadły pod koniec grudnia zeszłego roku - są w wieku 36, 60 i 75 lat. Dwie z nich to internistki, trzecia jest dermatologiem. Wszystkie są mieszkankami Starogardu Gd. W grę wchodziły sumy od 1 tys. do 3 tys. zł. W mieszkaniach kobiet policjanci znaleźli dokumentację medyczną pacjentów. Grozi im do 10 lat więzienia.
Schwytany ostatnio Sebastian P. może spędzić w celi nawet 8 lat. Postawiono mu zarzut płatnej protekcji. Prokuratura Rejonowa w Starogardzie zwróciła mu wolność po wpłaceniu kaucji. Dodatkowo objęto go dozorem policyjnym.
Zatrzymanie organizatora i lekarek to wierzchołek góry lodowej. Policja planuje objąć zarzutami tych, którzy wręczali łapówki. A mogliby uniknąć przyszłych represji, gdyby wcześniej zgłosili się na policję i zdradzili szczegóły korupcyjnego procederu.
W lipcu 2003 roku do polskiego kodeksu karnego wszedł art. 230a par. 3: Nie podlega karze sprawca przestępstwa (łapownictwa), jeżeli korzyść majątkowa lub osobista zostały przyjęte, a sprawca zawiadomił o tym fakcie (...) i ujawnił wszystkie okoliczności przestępstwa.
19472 |19349 |20646 |14019 |18672 |13439 |11127 |13882 |8564 |11011 |