www.bellene.denma.pl

Kościecha wrócił z Anglii


Przez kilka dni przebywał na Wyspach Brytyjskich Robert Kościecha. Został zakontraktowany przez Poole. Wystąpił w dwóch spotkaniach, ale ?Piraci? nie awansowali do fazy play off.
Najpierw ?Kostek? pojechał na torze w Poole przeciwko Ipswich. W pięciu wyścigach zdobył 5 pkt i jeden bonus. Następnie pojechał w Swindon. Siedem razy wyjeżdżał na tor, a jego dorobek to 11+5 pkt.
- Jak oceniasz swój debiut w lidze angielskiej? - spytaliśmy Kościechę.
- Nie było chyba najgorzej. W pierwszym meczu korzystałem ze sprzętu, pożyczonego od Ryana Sullivana. Do Swindon przyjechali już moi mechanicy. Prosto ze Szwecji. Na swoim motocyklu wypadłem lepiej. Co najważniejsze, wyprzedzałem rywali na dystansie.
- To zaprocentowało propozycją dalszych występów i podpisaniem kontraktu na przyszły rok?
- Prawdopodobnie tak. W tej chwili mogę powiedzieć, że na 90 procent pozostanę w Poole na kolejny sezon. Muszę wszystko dobrze zorganizować, bo nie zamierzam rezygnować ze Szwecji. No i priorytetowa pozostaje Polska.
- Starty w Anglii traktujesz bardziej jako możliwość podniesienia umiejętności czy też liczysz na zarobek?
- Stawki za zdobyty punkt są tam niższe, ale częściej się jeździ. Dla mnie to ostatni dzwonek, by zahaczyć się w Anglii. Liczę przede wszystkim na zebranie nowych doświadzeń. Pieniądze odgrywają mniejszą rolę.
- Czy w tym roku pojawisz się jeszcze na Wyspach?
- Po turnieju 25-lecia Solidarności w Gdańsku ponownie lecę do Anglii. Poole czekają pucharowe mecze o Tarczę Cravena. Pojadę przynajmniej trzykrotnie.
- Do spotkań barażowych o utrzymanie w polskiej ekstralidze z Lotosem, będziesz więc dobrze przygotowany.
- Na pewno tak. Trener Grzegorz Dzikowski i kibice nie muszą się obawiać o moją dyspozycję. Do października nie zabraknie mi startów.



16697 |7381 |18586 |12895 |333 |14205 |3497 |13365 |16160 |8743 |