Lechia przebudowuje skład i żegna dziewięciu piłkarzy
Dziewięciu piłkarzy nie zagra już w barwach drugoligowej Lechii. Taką decyzję podjął zarząd gdańskiego klubu po raporcie przygotowanym przez trenera Tomasza Borkowskiego. Na tej liście są m.in. Sławomir Wojciechowski, Marcin Szulik i Piotr Cetnarowicz. Kadra szkoleniowa się nie zmieni, a wkrótce ma dołączyć jeszcze dyrektor sportowy.
Z kim Lechia się pożegnała?
- Z obrońcami Sebastianem Fechnerem, Dariuszem Łożyńskim, Damianem Trzebińskim i Pawłem Żukiem, pomocnikami Sławomirem Wojciechowskim i Marcinem Szulikiem oraz napastnikami Piotrem Cetnarowiczem, Rolandem Kazubowskim i Łukaszem Dziengielewiczem - wylicza Borkowski. - Z tego grona Fechner i Żuk zostaną wypożyczeni.
Zaskoczeniem jest pożegnanie się z Wojciechowskim, choć biorąc pod uwagę częste nieporozumienia pomiędzy zawodnikiem i trenerem Borkowskim, to takiej decyzji należało się spodziewać.
- To, że Sławek nie podał mi ręki schodząc z boiska nie miało żadnego znaczenia. Tak oceniłem jego grę i dalszą przydatność dla drużyny - powiedział szkoleniowiec biało-zielonych.
- Wojciechowski ma bardzo duże doświadczenie i wiedzę, którą mógłby spożytkować dla klubu. Nie będzie u nas grał, ale zaproponowaliśmy, aby zastanowił się w jakiej funkcji widziałby siebie w Lechii - powiedział Maciej Turnowiecki, prezes Lechii.
- Mógłbym być prezesem, dyrektorem albo trenerem, ale te stanowiska są już zajęte - śmieje się Wojciechowski. - Jest jeszcze funkcja dyrektora sportowego, ale na tak poważne stanowisko powinienem dostać propozycję, a nie samemu się dopraszać. W obecnej sytuacji raczej nie ma dla mnie miejsca w Lechii.
Równie dużą niespodzianką jest rozstanie z Piotrem Cetnarowiczem, który w minionym sezonie strzelił 12 goli i był najlepszym strzelcem biało-zielonych.
- Chciałem zatrzymać Piotra, ale nie było porozumienia piłkarza z zarządem - powiedział Borkowski.
- Cetnarowicz ma kontrakt do końca roku. Do rozmów o przedłużeniu chcieliśmy usiąść na spokojnie we wrześniu, ale Piotrek już dzisiaj chciał podpisać trzyletnią umowę. A przypominam, że ma już 34 lata - mówi Turnowiecki.
- To jakieś nieporozumienie. Chciałem przedłużyć kontrakt, żeby mieć jakąś stabilizację, ale do końca sezonu, a nie na trzy lata. Chyba sobie na to zapracowałem. Będziemy jeszcze rozmawiać - zapewnił Cetnarowicz.
Pożegnania z Szulikiem należało oczekiwać. Ten piłkarz niemal cały czas leczy kontuzje.
- Najbliższa eliminuje go na pół roku z gry. Marcina na lodzie nie zostawimy, ale na razie nie mamy dla niego innej funkcji. Zresztą Szulik chce jeszcze trzy, cztery lata grać w piłkę - powiedział Błażej Jenek, dyrektor Lechii.
- Rozmawiałem z Marcinem i powiedziałem mu, że kontuzja nie ma żadnego znaczenia. Rozstajemy się przez jego słabszą dyspozycję sportową i brak rokowań na przyszłość. To prawda, że Marcin Szałęga też jest kontuzjowany, ale on od początku okresu przygotowawczego będzie już do mojej dyspozycji - powiedział Borkowski.
Nie wyjaśniona jest jeszcze sprawa Arkadiusza Miklosika, Mariusza Pawlaka, Pawła Pęczaka, Jacka Manuszewskiego i Macieja Kalkowskiego. Wszystkim skończyły się kontrakty i otrzymali nowe propozycje. Do poniedziałku mają dać odpowiedź. Kalkowski i Manuszewski rozważają umowy, ale chcą nadal grać w Gdańsku.
- Dopiero zapoznam się z propozycjami. Jeszcze decyzji nie podjąłem - mówi Pawlak.
- Nie wiem czy zostanę w Gdańsku. Muszę to przemyśleć, bo mam też inne propozycje - twierdzi z kolei Pęczak.
W nowym sezonie w zespole Lechii będzie obowiązywał nowy model 16+8. Transfery będą, a budżet klubu zwiększył się o 700 tysięcy złotych.
- To znaczy, że w kadrze będzie 16 seniorów i ośmiu młodzieżowców. Będziemy chcieli sprowadzić 4-5 nowych zawodników. Rozmowy są w toku - powiedział trener.
Sztab szkoleniowy mają wzmocnić także trener od przygotowania motorycznego i dyrektor sportowy. Być może trzeba będzie szukać nowego kierownika drużyny, bo Piotr Żuk na razie nie przyjął nowej oferty.
- To mój pomysł, aby zatrudnić człowieka od przygotowania fizycznego. Brakuje takiej osoby, zwłaszcza zawodnikom wracającym po kontuzjach - przyznaje Borkowski.
- Szukamy dyrektora sportowego i niedługo powinniśmy go mieć. Jest trzech kandydatów. Jeden to były piłkarz Lechii, a dwaj pozostali nigdy nie byli związani z naszym klubem - mówi Jenek. - Ze względu na swoje obecne obowiązki odmówili nam Jarosław Nowicki i Michał Globisz. A jeśli chodzi o Piotra Żuka to ma inne oferty pracy i wyjechał na urlop wszystko przemyśleć.
- Nie powiedziałbym, że doszło do rewolucji kadrowej, a raczej do przebudowy zespołu. Lechia musi grać o najwyższe cele - powiedział Turnowiecki.
- Pożegnaliśmy jednych zawodników, żeby sprowadzić lepszych - zapewnia Borkowski.
Biało-zieloni przygotowania do sezonu rozpoczną 27 czerwca. 30 czerwca wyjadą na zgrupowanie do Solca Kujawskiego, a od 7 lipca przygotowywać się będą na obiektach Amiki Wronki.
- Na tym drugim obozie będziemy grać sparingi. Z ciekawymi rywalami. Wkrótce ujawnimy z kim, bo na razie dopinamy szczegóły - powiedział Turnowiecki.
11379 |17975 |1591 |9008 |13342 |6217 |8175 |11537 |4501 |19638 |