Tczew. Kupią drabinę do ostatniego piętra
Tczewscy strażacy wzbogacą się w tym roku o nowy wóz z długą drabiną. Samochód ma kosztować co najmniej 1 mln zł. W jego zakupie pomogą miejscowe władze.
O tym, jak wielkim problemem jest brak długiej drabiny, tczewscy strażacy mówią już od ośmiu lat. Posiadają oni bowiem 18–metrowy podnośnik i 30–metrową drabinę, a to pozwala sięgnąć jedynie do ósmego piętra punktowców, gdzie wieżowce mają zazwyczaj 11 kondygnacji. Nowa drabina ma być dłuższa i co ważne z funkcją łamania, co umożliwi też łatwe dotarcie do źródła ognia w ciasnych uliczkach Starówki. To właśnie w tej części miasta ostatnio dochodzi do licznych pożarów, często podpaleń.
– Dzięki takiej drabinie, łatwo i sprawnie można sięgnąć choćby do ukrytych kominów Starego Miasta – przekonuje Waldemar Walejko, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie. – Najbardziej potrzebna jest 40–42-metrowa drabina. Wtedy nie mielibyśmy problemu z dotarciem do najwyższych pięter punktowców.
Miasto, które zdecydowało się pomóc w zakupie samochodu, przeznaczyło na ten cel 25 proc., tj. 470 tys. zł. Resztę mają pokryć, m.in. komenda wojewódzka i główna straży pożarnej. Strażacy zapewniają, że staną na głowie, byleby ją kupić.
17597 |13084 |8758 |3105 |14382 |5801 |3372 |20038 |3497 |18200 |