www.bellene.denma.pl

KU AZS Politechnika Koszalińska - Łączpol Gdynia 25:24


Nie udało się piłkarkom ręcznym Łączpolu wyrównać rachunków z AZS Politechniką z zeszłego sezonu. To bowiem właśnie koszalinianki wyeliminowały gdyńską ekipę w I rundzie play-off poprzednich rozgrywek. W sobotę po raz kolejny lepszy okazał się AZS Politechnika, który pokonał Łączpol 25:24 (11:15).
Pierwszą bramkę w meczu rzuciła Leśkiewicz, ale na jej trafienie gdynianki odpowiedziały trzema. Jeszcze w 10 minucie był remis po 4. Od tego momentu Łączpol osiągnął 1-2 bramkową przewagę. Ostatnie 7 minut tej części gry to bardzo dobra gra gdynianek w obronie. W tym czasie pozwoliły rywalkom zdobyć tylko jednego gola, same rzucając 4, z czego 3 na swoim koncie zapisała dobrze dysponowana rzutowo w tym meczu Monika Aleksandrowicz i w efekcie na przerwę Łączpol schodził pewnie prowadząc.
O początku drugiej części gdynianki chciałyby zapewne jak najszybciej zapomnieć. Wprawdzie jeszcze na trafienie Zaniewskiej udało im się odpowiedzieć golem, ale w kolejnych minutach gospodynie zagrały koncertowo. Akademiczki , głównie za Sprawą Skipor, odrobiły straty i w 40 minucie wyszły na prowadzenie 19:17. Od tego momentu gra toczyła się przy nieznacznej przewadze koszalinianek. Cztery minuty przed końcem Jarzyna wyprowadziła gospodynie na prowadzenie 25:24 i na boisku zrobiło się bardzo nerwowo. Łączpol mógł doprowadzić do remisu, jednak dwie kontry gdynianek zakończyły się stratą - najpierw niecelnie podawała Jurkowska, a następnie jedna z piłkarek Łączpolu popełniła błąd kroków i z 2 punktów mogły się cieszyć szczypiornistki AZS Politechniki.
- Szkoda tych punktów, bo wygrana była na wyciągnięcie ręki - stwierdził Jacek Karwacki, dyrektor gdyńskiego klubu. - Nie myślimy o tej porażce i rozpoczynamy od dzisiaj przygotowania do derbów z Dableksem AZS AWFiS. Czy wygramy? Bardzo byśmy chcieli.



9797 |7408 |8312 |8355 |2895 |7984 |1658 |8566 |19952 |16034 |