Horror sobotniej nocy
Stadion Śląski znów szczęśliwy dla polskiej reprezentacji. I to szczęśliwy dosłownie, bo podopieczni Pawła Janasa głównie uśmiechowi losu zawdzięczają utrzymanie prowadzenia w meczu z Austrią do ostatniego gwizdka włoskiego sędziego. Bez względu na wszystko, biało-czerwoni są już pewni co najmniej udziału w barażach i blisko, bardzo blisko bezpośredniego awansu na niemiecki mundial.
587 |4911 |7082 |1853 |5644 |905 |11366 |19730 |2241 |4580 |