Sprintem...
* Druga kolejka wiosenne rozegrana została w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, na boiskach usianych kałużami wody. Toteż zamiast finezji i technicznych sztuczek obserwowali?my bezpardonową walkę, w której dużo było przypadkowo?ci.* Prezes Wiatru Lud?mierz, Krzysztof Granat po porażce z Orkanem Raba Wyżna (1:5) był bezlitosny dla swojej drużyny:- Nie da się wygrać spotkania, skoro nie wykorzystuje się 20 setek, a oni na sze?ć, pięć razy trafiali do bramki. Co z tego, że mieli?my przewagę, skoro nawet karnego nie potrafili?my zamienić na bramkę. Do tego sędzia przy stanie 0:3 nie uznał nam prawidłowo zdobytej bramki, dopatrując się spalonego.* Na słabą skuteczno?ć swoich graczy narzekał też szkoleniowiec Przełęczy Łopuszna, Andrzej Dobrzyński, po przegranej z liderem Toporem Tenczyn (0:3).- My?my grali, stwarzali sytuacje, a wygrali przeciwnicy - powiedział. - Chłopcy dali z siebie wszystko, ale zabrakło skuteczno?ci. Lider zagrał chytrze, wykorzystując dwa kiksy naszych defensorów i błąd bramkarza.* Jordan Jordanów rozpoczął wiosnę od zwycięstwa. Do tego w ciężkich warunkach boiskowych zademonstrował kilka zagrywek znamionujących wysoką klasę. Również piłkarze Lubania Tylmanowa w niczym im nie ustępowali. Byli?my więc ?wiadkami ciekawego spotkania, które do ostatniej sekundy trzymało widzów w napięciu.Trener Jordana, Daniel Siwor miał więc powody do rado?ci, tym bardziej, iż odebrał punkty kandydatowi do awansu.- Go?cie rozegrali dobre spotkanie, ale my jeszcze lepsze. Przeciwstawili?my go?ciom ogromną wolę walki. Chłopcy z determinacją walczyli na całej długo?ci i szeroko?ci boiska. Mieli?my przy tym dużo szczę?cia, gdyż w 90 minucie zdobyli?my zwycięskiego gola z rzutu karnego.* Ogromną metamorfozę przeszli piłkarze Porońca. W poprzedniej kolejce wysoko przegrali 1:4 z Sokolicą Kro?cienko, a w niedzielę gładko uporali się z Orawą (3:0). Kluczem do zwycięstwa była konsekwentna gra w obronie i zabójcze kontry.* - Zadowolony jestem z wyniku, ale z gry nie ?twierdzi szkoleniowiec Szaflar, Roman Matyasik, po wygranej z Bystrym 2:1.- W zasadzie poza bramkarzem i zdobywcami goli nie mogę nikogo wyróżnić. Sprawdziło się moje przypuszczenie, że Bystry to gro?ny i nieobliczalny zespół. Drużyna początkowo nie realizowała przedmeczowych założeń taktycznych. Dopiero w końcówce wszystkie trybiki zaczęły wła?ciwie funkcjonować.Przełomowym momentem meczu była 80 minuta, kiedy to go?cie, przy stanie 1:1, nie wykorzystali karnego. Strzał Żołnierczyka obronił Gacek. 4 minuty pó?niej Malasiński zdobył zwycięską bramkę.W LICZBACH..* W 6 meczach strzelono 24 bramki, czyli ?rednio 4 na mecz. W pięciu przypadkach zwyciężali gospodarze, a tylko raz lepsi byli przyjezdni.* Najwięcej goli oglądali widzowie w Rabie Wyżnej, gdzie tamtejszy zespół odniósł najbardziej efektowne zwycięstwo 5:1.* Spotkania 14 kolejki ?ledziło zaledwie 700 widzów. Widać fatalne warunki atmosferyczne zmusiły kibiców do pozostania w domach.* W Szaflarach pojedynek z Bystrym oglądała największa widownia. Na trybunach zasiadło 400 kibiców.* Sędziowie upomnieli 14 zawodników żółtymi kartkami. Nikomu nie pokazali czerwonego kartonika.
2278 |17262 |14318 |13613 |7025 |1416 |18389 |8450 |13766 |13443 |