Słupsk. Zamienić Pająka na Roberta Strąka
Słupska prawica wystawia w wyborach czterech kandydatów na prezydenta miasta, bo niepowodzeniem zakończyły się próby wyłonienia jednej osoby, która mogłaby wygrać z Maciejem Kobylińskim. Ten ruch może się jednak okazać ostatnim posunięciem prawicowych działaczy.
Na dzień 31 października o fotel prezydenta Słupska walczy pięciu kandydatów. Maciej Kobyliński jako wspólny kandydat lewicy, Zbigniew Konwiński z Platformy Obywatelskiej, Michał Żabiński z Samoobrony, Robert Kujawski z PiS i Robert Strąk jako kandydat bezpartyjny. Kandydatów jest tak wielu bo...
- Wielokrotne próby wyłonienia wspólnego kandydata nie przyniosły rezultatów - przekonuje posłanka PiS Jolant Szczypińska. - Platforma upierała się przy Konwińskim a ze Strąkiem w ogóle nie dało się rozmawiać, bo co chwila zmieniał zdanie.
Inną wersję przedstawiają członkowie LPR, którzy prowadzili rozmowy z PiS.
- Obiecali nam miejsca na listach do rady powiatu - mówi Tomasz Górski z LPR. - Jedno pierwsze, dwa drugie i trzy trzecie. Przy zgłaszaniu list, wycięli naszych ludzi i wstawili działaczy PiS. Szczypińska i Kujawski to zwykli oszuści, z którymi nie da się współpracować.
Zamieszanie z kandydatami do powiatu spowodowało, że PiS, LPR, Samoobrona i Obywatelskie Porozumienie Prawicy (komitet Roberta Strąka), nie zblokowały list w wyborach do powiatu. Ledwo udało im się zblokować listy do rady miejskiej w Słupsku. Porozumienie, na minutę przed upływem ustawowego terminu, podpisali na parapecie słupskiego ratusza.
W ostatni poniedziałek zmieniła się przedwyborcza scena polityczna. Rezygnację złożył kandydat LPR na prezydenta, Mirosław Pająk.
- Oddam głosy Strąkowi - twierdzi Pająk. - Ma większe szanse na zwycięstwo. Liczę że Kujawski i Konwiński zrobią tak samo i postawią na jedynego, bezpartyjnego kandydata prawicy.
- Strąk jest tak bezpartyjny, jak ja jestem księdzem proboszczem - śmieje się z pomysłu Pająka, posłanka PiS Jolanta Szczypińska. - Strąk ma mierne szanse. Lepiej żeby poparł Roberta Kujawskiego.
Z propozycji Pająka śmieje się również Zbigniew Konwiński z PO.
- Mamy w Słupsku 30 procent poparcia - mówi Konwiński. - Jednak ucieszyłbym się, gdyby Robert Strąk poparł moją kandydaturę i sam zrezygnował. W ogóle to jedna wielka kpina. Przez takie działania prawicy, największe szanse w wyborach ma Maciej Kobyliński. Tyle zyskamy na wiecznych kłótniach.
12753 |17224 |2645 |18430 |19111 |15532 |9361 |14887 |7125 |11540 |