Czekałem na swoją szansę
Rafał Kosznik w przerwie zimowej trafił z Drutexu Kaszubii Kościerzyna do Lechii Gdańsk. Od meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała wywalczył sobie miejsce w składzie biało-zielonych.
- Co pomyślałeś kiedy zimą otrzymałeś propozycję z Lechii?
- Przede wszystkim bardzo się ucieszyłem. Chciałem w końcu spróbować swoich sił w drugiej lidze, a przecież juz nie jestem aż tak młodym zawodnikiem.
- Po długich rozmowach prezes Bogdan Drzymała zgodził się na twoje odejście. Jak dzisiaj oceniasz te kilka miesięcy w Lechii?
- Początki były trudne. Niie mogłem wywalczyć sobie miejsca w składzie. Cały czas solidnie trenowałem i czekałem aż trener Marcin Kaczmarek postawi na mnie.
- Tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej do zespołu dołączył Ronald Siklic i dla ciebie zabrakło miejsce w wyjściowej 11. Byłeś rozczarowany?
- Walczymy o utrzymanie się w drugiej lidze i punkty są nam bardzo potrzebne. Trener postawił na zawodnika bardziej doświadczonego, który ma za sobą grę w ekstraklasie. Ja się nie obrażałem. Cierpliwie czekałem na swoją szansę i jak widać to się opłaciło.
- Po raz pierwszy zagrałeś w drugiej połowie meczu z Podbekidziem i miejsca w drużynie już nie oddałeś. Co więcej, odkąd grasz to Lechia meczu nie przegrała.
- Zgadza się i bardzo się z tego cieszę. Nie tylko ja wskoczyłem do składu, ale też trener zrobił inne zmiany i to przyniosło efekty.
- Co powiedział ci trener Kaczmarek po meczu z Podbeskidziem?
- Pogratulował mi dobrego występu i całej drużynie zwycięstwa.
- A ty jesteś zadowolony ze swojej gry?
- Nie do końca. Uważam, że mogło być lepiej. Przed nami jednak kolejne mecze i wierzę w to, że moja gra będzie jeszcze bardziej udana.
- Co masz sobie do zarzucenia?
- Przede wszystkim brakuje mi jeszcze troche pewności siebie. To jednak przyjdzie z czasem jak nabiorę więcej doświadczenia.
- Jak ci się gra w defensywie kiedy na środku obrony masz tak doświadczonych zawodników jak Jacek Manuszewski i Krzysztof Brede?
- To przyjemność grać z takim zawodnikiem jak Manek. Mając go obok czuję się pewniej. Chciałbym grać z Jackiem jak najdłużej.
- W meczu z Podbeskidziem dostałeś jednak ostrą reprymendę od Manuszewskiego.
- Nie było w tym nic złośliwego ani Jacek nie miał zamiaru mnie zmieszać z błotem. To są cenne uwagi, które na pewno pomogą mi w lepszej grze.
- W ostatnim meczu z Heko uratowałeś Lechię przed porażką kiedy wybiłeś piłkę z pustej już bramki?
- Nie do końca zgadzam się z tym, że tą interwencją uratowałem drużyne przed porażką. Gralismy dobrze i mogliśmy wygrać ten mecz. Cieszę się, że wybiłem piłkę, ale taka moja rola. Jestem obrońcą i moim zadaniem jest niedpuszczać do utraty gola. Zrobiłem więc to, co do mnie należało.
- Trudno gra się w drugiej lidze?
- Mam za sobą 3,5 meczu i już druga liga nie jest dla mnie taka straszna. Do kolejnego meczu podchodzę z mniejszymi obawami.
- Przed wami mecz z Finishparkietem. Będziecie faworytami.
- Łatwo nie będzie. Finishparkiet jeśli nawet przegrywa to minimalnie. Z nami też na pewno podejmą twardą walkę. Jedziemy jednak po trzy punkty.
- Po dobrych wynikach trochę odskoczyliście od strefy barażowej.
- Pierwsze mecze były tragiczne. Teraz gramy lepiej i mam nadzieję, że będziemy wygrywać. Wszyscy wierzymy, że utrzymamy się w drugiej lidze bez konieczności gry w barażach.
- Powiedz coś o sobie.
- Pochodzę z Kościerzyny i tam mieszkam. Do Gdańska codziennie dojeżdżam na treningi. Mam dziewczynę Malwinę i głównie ze sobą spędzamy wolny czas.
13559 |1058 |13243 |4335 |14760 |17208 |3838 |19623 |17463 |7507 |