Myślał o innych
,Człowiek nie jest stworzony, aby żyć sam, ale żeby był usłużny drugim - te słowa zawsze towarzyszyły mojemu szefowi - mówi Bożena Baranowska, współpracownica zmarłego przed trzema miesiącami Stanisława Dzikowskiego.Przyjaciele i koledzy z pracy podkreślają, że S. Dzikowski był prawdziwym tytanem pracy, najpierw nauczycielskiej, dyrektorskiej, później związkowej i społecznej.Przez 20 lat był dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 2. W tym czasie doprowadził placówkę do rozkwitu.- S. Dzikowskiego poznałam w 1962 roku. Na początku uczył matematyki, a po skończeniu studiów historii. To był niezwykły człowiek. Bardzo dobry organizator.
13775 |17381 |14345 |15895 |9018 |18172 |16511 |9173 |18316 |10004 |