www.bellene.denma.pl

Gdynia bez generała Berlinga


Rada Miasta Gdyni, nie czekając na oficjalne wezwanie z Instytutu Pamięci Narodowej, w najbliższych miesiącach chce ostatecznie rozprawić się z niechlubnymi, komunistycznymi patronami ulic w mieście. Prawdopodobnie już na najbliższej sesji radni zdejmą z patronackiego piedestału Stanisława Nowickiego, Stanisława Kurlanda, Edwarda Lanotę i Anastazego Matywieckiego. W dalszej kolejności swoje ulice stracą także generał Zygmunt Berling i Wincenty Rzymowski.
- W czterech pierwszych przypadkach ulic na Płycie Redłowskiej prace nad ich zmianami są już zaawansowane - mówi Andrzej Kieszek, przewodniczący Komisji Statutowej Rady Miasta Gdyni. - Odnośnie Berlinga i Rzymowskiego, którzy mają swoje ulice na Obłużu, wysłaliśmy do IPN zapytanie o te postaci, jednak także jesteśmy zdecydowani na zmianę tych patronów. Co najważniejsze, staramy się zrobić wszystko, aby związane z tym uciążliwości dla mieszkańców były jak najmniejsze. Lokatorzy mieszkań i właściciele firm przy tych ulicach zostaną zwolnieni ze wszelkich kosztów administracyjnych wymiany takich dokumentów jak dowód osobisty, czy prawo jazdy. Samorząd pokryje nawet te kwoty, które za wyprodukowanie takich dokumentów odprowadzić musi do Skarbu Państwa urząd miasta.
A problem jest poważny, bo w Redłowie przy ulicach komunistycznych patronów stoją dziesięciopiętrowe wieżowce. Nowe dokumenty musiały będą więc wyrabiać setki mieszkańców miasta. Dla gdyńskich włodarzy argumentem, który usprawiedliwia tak skomplikowaną operację, jest jednak opinia IPN na temat obecnych patronów, o którą radni sami poprosili.
- Należy wyrazić ubolewanie, że w kilkanaście lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości takie osoby w dalszym ciągu patronują ulicom Gdyni, która jest przecież dziełem Polski Niepodległej i którą komuniści zawsze zwalczali - napisał o Lanocie, Kurlandzie, Matywieckim i Nowickim dr Sławomir Cenckiewicz, naczelnik Biura Edukacji Publicznej oddziału IPN w Gdańsku.
IPN zresztą od niemal dwóch lat prowadzi projekt weryfikacji komunistycznych nazw ulic, placów i skwerów w Polsce, wysyłając do rad miast i gmin pisma z prośbą o usunięcie niechlubnych patronów. Wystosowano już ponad 70 takich dokumentów.
- Szykowane są kolejne - mówi dr Maciej Korkuć, koordynator projektu z ramienia IPN.
Wezwania do usunięcia komunistycznych nazw upubliczniane są na stronie internetowej IPN. Znajduje się tam pismo m.in. do Rady Miasta Mińska Mazowieckiego, w którym nadal znajduje się ul. Berlinga, a także dokument skierowany do Rady Miasta Warszawy odnośnie Wincentego Rzymowskiego. Jest więc jasne, że Gdynia, gdyby nie podjęła działań z własnej inicjatywy, spodziewać mogłaby się także prośby instytutu. Pisma IPN trafią natomiast do kilku innych miast na Pomorzu, między innymi do Chojnic (ul. Nowotki, Hanki Sawickiej) i Słupska ( ul. Bruna, Tyszki).



955 |16119 |293 |16970 |5559 |14250 |4302 |13380 |13251 |13783 |