Debrzno. VI Zlot Motocykli Ciężkich i Weteranów ?U Mazura?
Motorowery marki komar a obok nich yamahy, hondy i Harleye Davidsony. Takie obrazki można było oglądać przez cały weekend nad Jeziorem Żuczek w pobliżu Debrzna. Stowarzyszenie Płonące Wały już po raz siódmy zorganizowało tu Zlot Motocykli Ciężkich i Weteranów U Mazura. Motocyklistom nie przeszkodził nawet padający przez niemalże całą sobotę deszcz.
- Mimo tego, że jest mokro ciągle docierają do nas nowi ludzie - mówił nam w sobotę rano Marek Mazurczuk, jeden z organizatorów. - Już teraz jest około dwustu pięćdziesięciu maszyn, a będzie ich jeszcze więcej. Mamy motocyklistów nie tylko z całej Polski ale również z Holandii, Niemiec, a nawet ze Szwecji.
Pasjonaci motoryzacji mieli co oglądać. Często były to dość nietypowe maszyny. Do takich należy zaliczyć motocykl, który w ciągu dwóch tygodni powstał z części od forda.
- Miałem sprawny silnik od forda grenada i zmontowałem z niego takie cudo - mówi Zimny, pochodzący z Jastrowia właściciel maszyny. - Dwa litry pojemności, 95 koni, trzybiegowa skrzynia - jest czym pojeździć.
Fordmotocykl został wystawiony do sprzedaży. Można było kupić go za jedyne 2 tysiące złotych.
Wśród zlotowiczów znalazł się między innymi Mirosław Burak, burmistrz gminy Debrzno, który przyjechał tu swoim suzuki.
- Człowiek ma tylko jedno życie, a ja zamierzam je maksymalnie wykorzystać - mówił burmistrz Burak. - Motocykle to jedna z moich pasji. Daje mi ona wyzwolenie od przeciętności i normalności. Zamiłowanie do takich maszyn mam w genach...
Niestety w tym roku nie udało się przeprowadzić próby szybkościowej na pasie startowym w pobliżu Słupi. Było zbyt ślisko na takie przejażdżki. Wprawdzie znaleźli się tacy, którzy chcieli poszaleć, ale szybko zostali utemperowani przez policjantów.
206 |7958 |19029 |14634 |15680 |12748 |1874 |215 |1973 |13353 |