Rozczarowani kupcy rezygnują z handlowania
Kupcy z rynku na terenie byłego Mystalu mają już dość obiecanek. Nie wierzą, że doczekają się cywilizowanych warunków handlu. Na zmiany na lepsze czekają już prawie trzynaście lat. A z nimi klienci.
Miało być ładnie, wygodnie, nowocześnie - mówi Leszek Piotrowski, jeden z kupców, promotor przebudowy targowiska. - I na papierze jest. Mamy projekt. Ba, nawet wpłaciliśmy sporo pieniędzy na tę inwestycję. Nic się nie dzieje. Pieniądze leżą na koncie Myszkowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Za rok straci ważność pozwolenie na budowę. Jeśli wiosną nie ruszą prace nie zdążymy zakończyć inwestycji w porę.
15701 |14077 |7436 |13620 |1575 |8239 |12154 |2459 |19082 |3497 |